Światy poetyckie Floriana Śmiei

Seria: Światy poetyckie
Rok wydania: 2020
Wydanie: pierwsze
ISBN:   978-83-8183-037-9
Liczba stron: 240
Format: 150 x 235 mm

Publikacja obecna różni się od wcześniejszych w tej serii. Dotąd Światy poetyckie były rezultatem nowych lektur dorobku twórcy związanego z Górnym Śląskiem lub Zagłębiem Dąbrowskim. Lektury te w części przedstawiano na konferencjach naukowych, w części natomiast pisano specjalnie do tomu. Tym razem odstąpiliśmy od tej zasady. Śmierć Floriana Śmiei, który zawsze identyfikował się z miejscem swojego urodzenia, choć od trzech ćwierćwieczy przebywał poza Polską i Śląskiem, postawiła nas przed decyzją „podsumowania”. Z pewnością jego poezja powinna zostać przez nas opisana wcześniej. Nie została, ale ileż podobnych praktyk twórczych dotknęła ta przypadłość?

Postanowiliśmy zebrać w książce najcelniejsze, najobszerniejsze i skoncentrowane na interpretacji studia i szkice, które istnieją w rozproszeniu. Nie roszcząc sobie prawa do pierwszeństwa, pamiętamy, że dorobek poety został już wielostronnie opisany przez badaczy z Uniwersytetu Rzeszowskiego, co zostało odnotowane w odpowiednim zbiorze. Sięgamy również do tamtych prac. Naszą intencją było jednak przypomnienie w Światach poetyckich Floriana Śmiei wypowiedzi, które tworzą literaturoznawczy kanon odczytań jego liryki i główną linię jej zrozumienia.

Z wielką wdzięcznością przyjmujemy zgodę na przedruk bodaj najważniejszych w polskim piśmiennictwie prac od autorów, którzy uznali, że idea niniejszego tomu jest dobrym oddaniem szacunku poecie, który zawsze z szacunkiem odnosił się do przeszłości literackiej, swojej współczesności, a nawet do tego, czego nie aprobował, ale z uwagą obserwował. Być może lepszym tytułem dla naszej publikacji byłby ten: Śmieja i krytycy. Postanowiliśmy jednak niczego nie zmieniać. Bo i cóż sam tytuł zmieniłby?

Spotkania z Florianem Śmieją były zawsze twórcze i radosne. Zapamiętamy jego uśmiechniętą twarz. Uśmiechnięty poeta to rzadkość. Ale uśmiechnięci krytycy są jeszcze większą osobliwością. Zapraszając do lektury tego tomu, pragniemy, aby uśmiech z twarzy nie schodził. Bo jest to uśmiech przyjaźni – tego, który wiersze pisał i tych, dla których te wiersze stały się ważną sprawą. Nie interpretacji. Ważną sprawą życia: troski i empatii.

Od Redaktorów